Posts Tagged ‘knajpy’

W sieci można znaleźć sporo na temat etapów picia alkoholu i dziś chcielibyśmy się z wami podzielić całą ich serią, wtedy być może dowiecie się, jak zachowywaliście się ubiegłej nocy i skąd ta peruka w stylu afro na waszej głowie.

Pierwszy etapem alkoholowej wędrówki jest uświadomienie sobie, że na imprezie nie ma drugiej takiej mądrej osoby, jak Wy i nawet biologia molekularna, czy życie misiów koala nie są dla Was żadnym problemem. Za wszelką cenę staracie się też pokazać, że Wasza jest tylko racja i to święta racja.

Drugi mówi, że oprócz niebywałej inteligencji, charakteryzuje Was też niepowtarzalny wygląd tak, że nikt, ale to zupełnie nikt zgromadzony w knajpie nie jest w stanie się Wam oprzeć. Wtedy też stajecie się bardziej elokwentni, będąc w przekonaniu, że przecież ludzie będą ustawiali się w kolejce, żeby z Wami porozmawiać.

Podczas trzeciego stadium jesteście też obrzydliwie bogaci, co łączy się oczywiście z waszym boskim wyglądem i inteligencją Einsteina. Problemem nie jest wykrzyczenie do wszystkich „ja stawiam” i otworzenie baru, przecież Wasza karta kredytowa będzie w stanie zapłacić całość, a jeszcze na waciki zostanie.

Etap czwarty podpowiada Ci, że masz na sobie kuloodporną kamizelkę i bez problemu możesz odbijać się od ścian, ludzi, którzy wcale nie twierdzą, że jesteś najprzystojniejszy, najbogatszy i najmądrzejszy.

Pod koniec imprezy stajecie się niewidzialni. Taniec na rurze, czy barze nie stanowi dla Was żadnego problemu, nie boicie się też kontuzji, przecież jesteście kuloodporni. Z powodzeniem możecie też zafundować wszystkim w nocnym autobusie mały pokaz przed castingiem do Idola, przecież tak naprawdę Was tam nie ma.

Istnieje też kilkanaście stadiów upojenia alkoholem, między innymi na Kopciuszka, Królewnę Śnieżkę, Myszkę Miki, W pustyni i w puszczy, czy Krzysztofa Kolumba, ale o tym może przy następnej okazji. :)

 

Reklama
Reklama