Posts Tagged ‘wino’
Polacy są postrzegani, jako naród, który dość często zagląda do kieliszka, a już naszym ulubionym, niemal narodowym trunkiem jest wódka. Ilość jej spożycia przez statystycznego Polaka jest co prawda imponująca, bo jak podają badania jesteśmy w stanie wypić 7,7 litra czystego spirytusu na głowę i ustępujemy tylko Rosjanom. Co ciekawe zaraz za nami są Finowie i szczerze powiedziawszy niewielu ludzi potrafiłoby w to uwierzyć. Jednak te wnioski wcale niczemu nie przesądzają. Do Polaka już chyba na stałe przylepiono karteczkę z napisem „pijak, złodziej i krętacz”, prawda jest jednak taka, że owe określenia charakteryzują jedynie mikroskopijną część naszego społeczeństwa, a incydenty o których słyszy się w mediach są zwykle jednorazowe. Co w takim razie pije przeciętny, dorosły Polak?
Okazuje się, że podpatrujemy pilnie naszych niedalekich sąsiadów, Francuzów i coraz chętniej decydujemy się na lampkę wina do obiadu, czy przy okazji różnego rodzaju przyjęć. Co ważne potrafimy również dobierać odpowiedni rodzaj wina do potraw, nieobca jest dla nas też sztuka podawania go w odpowiedniej temperaturze, czy kieliszkach. Bardzo popularne są też różnego rodzaju święta wina, szczególnie na terenach, gdzie uprawa winogron jest znaczna. Warto tutaj wspomnieć o zielonogórskim festiwalu wina, który co roku przyciąga miłośników tego trunku z całej Polski, ale również z Niemiec. Pod względem produkcji do Francuzów jeszcze dużo nam brakuje, jednak, jak to mówią „nie od razu Rzym zbudowano”.
Jest też wielu Polaków, którzy w ogóle rezygnują z tzw. alkoholi mocnych, a od czasu do czasu wolą napić się złocistego napoju z pianką. Tak, mowa oczywiście o piwie, które zyskuje popularność szczególnie w okresie letnim. Oprócz rodzimych browarów, bardzo chętnie spożywamy też trunki naszych sąsiadów Czechów, wielu rodaków można też spotkać podczas niemieckiego Oktoberfest, który odbywa się na przełomie września i października.
Jak widać dość banalnymi argumentami można obalić mit, który głosi, że Polska to kraj wódki, a z Polakiem to lepiej w ogóle nie pić, bo kto by to nie był, pobije nas na głowę. Bo czy tak naprawdę jest się czym chwalić?
